Piątek

Zaczęło się od rundki na początek dnia. Okazało się, choć nieoficjalnie, że niespodzianka nie jest już niespodzianką, bo wszyscy o niej wiedzą. Kuba nie wytrzymał. Szczerze mówiąc, nikt nie liczył na to, że dochowa tajemnicy. Zastanawiałyśmy się raczej jak duży zasięg będzie miała ta nieoficjalna informacja. Nie pomyliłyśmy się – 100 % obecnych, a może nawet więcej. Trzeba jednak przyznać, że pięknie udawali niewiedzę. Po intensywnej zabawie na boisku wszyscy solidnie zgłodnieli i pizza okazała się jak zwykle niezawodna. A zatem udaliśmy na naszą już nie-niespodziankę do pobliskiego „Presto”. Ekipa licząca 20 osób powinna zrobić Pitek

niemałe zamieszanie w tak kameralnym miejscu, ale nie my. Zaprawieni w kulinarnym boju, w końcu w niejednej restauracji zasiadaliśmy, potrafiliśmy odpowiednio się zachować. Dzień uroczo się zaczął, przebiegł i zakończył. Był jednym z przyjemniejszych w ostatnim czasie. A ponieważ taki spokój i harmonia zdarza się u nas niezwykle rzadko, warto było o nim w kilku słowach wspomnieć ;)

L.

FERIE 2018

Sezon ferii zimowych na świetlicy rozpoczęliśmy od społeczności, w czasie której poza ustaleniem zasad odbyły się warsztaty integracyjne. W trakcie warsztatów przedstawialiśmy się nawzajem i opowiadaliśmy o sobie. Przez te dwa tygodnie byliśmy między innymi w kinie na filmie pt. „Cudowny chłopiec”, na basenie, odwiedziliśmy Centrum Nauki i Techniki w Łodzi, byliśmy na lodowisku, a także, w ramach doświadczania smaków potraw z różnych stron świata, w restauracji „Mexicana” i pizzerii „Presto”. Poza wyjściami odbyły się na świetlicy warsztaty kulinarne, a także na życzenie dzieci oddzielne zajęcia dla dziewczyn i chłopców – chłopcy tego dnia rozgrywali mecz na boisku, a dziewczyny uczestniczyły w warsztatach kosmetycznych.Albert E

To były bardzo owocne dwa tygodnie lutego pełne zabawy i przygód. Mamy nadzieję, że po zakończeniu ferii takich wrażeń i przeżyć będzie jeszcze więcej!

M. i O.

NOWY ROK SZKOLNY

Udało nam się bez szwanku przebrnąć przez wakacje. Cudownie było, bo wydarzenia z naszych letnich kolonii były głównym tematem rozmów w Klubie prawie przez cały wrzesień. Potem przełączyliśmy się, ku niezadowoleniu większości, na tryb szkolny. I zaczęły się blaski i cienie dnia codziennego. A to wpadła jakaś "pała" z polskiego, zupełnie nieoczekiwanie oczywiście, a to ktoś lekcji nie odrobił i był zdziwiony, że ma problemy. Ale były też pierwsze sukcesy na zawodach sportowych i pierwsze ważne decyzje. Słowem zwykła proza życia.

Nowy r sz

Na świetlicy pozmieniało się też w obszarze składu osobowego. Ktoś odszedł, ktoś przyszedł. Nauczyliśmy się już radzić sobie z takimi zminami. Kiedyś wprawiłyby nas w popłoch i długo musielibyśmy dostrajać się do nowej sytuacji. Z dumą stwierdzam, że ten czas mamy już za sobą - jako grupa staliśmy się dojrzalsi i co za tym idzie bardziej elastyczni. A jako jednostki?... Bez wątpienia wielu z nas dokonało dużego skoku rozwojowego. Dzięki temu jesteśmy gotowi na to, co przyniesie jutro ;)